Aktualności

Tragiczna niedziela na drogach

Data publikacji 11.08.2008

Tragiczna niedziela na drogach Lubelszczyzny. Bijemy na alarm! W 9 wypadkach zginęło 4 osoby, a 13 zostało rannych. Najbardziej tragiczne w skutkach wypadki spowodowali nietrzeźwi. Przyczyną pozostałych wypadków była nadmierna prędkość i brawura.

Tragiczna niedziela na drogach Lubelszczyzny. Bijemy na alarm! W 9 wypadkach zginęło 4 osoby, a 13 zostało rannych.  Najbardziej tragiczne w  skutkach wypadki spowodowali nietrzeźwi.   Przyczyną pozostałych wypadków była nadmierna prędkość i brawura.  
 
26 – letnia kobieta będąca w 7 miesiącu ciąży zginęła, gdy pędzące BMW zjechało do rowu i roztrzaskało się na poboczu. Kierowca był pijany. Miał 1,3 promila alkoholu.
 
 
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło wczoraj o  godzinie 10.00 w Michowie na ulicy 1000 – lecia. Kierujący BMW, 25 – letni mieszkaniec Michowa, Tomasz N. stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Jak się okazało kierowca był nietrzeźwy.  Miał w organizmie 1,3 promila alkoholu. Samochodem podróżowały jeszcze 3 osoby.  Będąca w 7 miesiącu ciąży, 26 – letnia Agnieszka S. mieszkanka gm. Jeziorzany, zginęła na miejscu. Pozostali pasażerowie, 22 – letni Łukasz N. i 19 – letni Wojciech K., obydwaj mieszkańcy Michowa, również byli nietrzeźwi. Pierwszy z nich miał ponad 2,1 a drugi 0.2 promila alkoholu w organizmie. Kierowca jak i jego pasażerowie zostali zatrzymani do wyjaśnienia.
 
Rozpędzony TIR najechał na stojącego na skrzyżowaniu busa, w którym podróżowało 17 osób wracających z przyjęcia weselnego. W wypadku zginęła jedna osoba, a cztery są ranne w tym jedna bardzo ciężko. Kierowca ciężarówki został zatrzymany w areszcie.
 


Około godziny 22.30 na drodze krajowej nr 12 w miejscowości Anielin w powiecie puławskim TIR uderzył w bok stojącego na skrzyżowaniu busa marki mercedes, przewożącego osoby wracające z wesela. Wypadek wydarzył się w miejscu gdzie droga krajowa łączy się z obwodnicą Puław. Kierowca busa zatrzymał się aby wysadzić w tym miejscu osobę. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy po zderzeniu wypadły poza drogę. Na miejscu zginęła 49-letnia kobieta podróżująca busem, cztery inne osoby w tym kierowca Mercedesa trafiły do szpitala. Stan jednego z rannych jest bardzo ciężki. Sześć kolejnych osób po udzieleniu pierwszej pomocy medycznej zostało zwolnionych do domu. Kierowca Tira był trzeźwy, został zatrzymany w areszcie. Prawdopodobnie usłyszy zarzut spowodowania katastrofy w ruchu drogowym.
 
Kierujący polonezem pokonywał ulice Żółkiewki z nadmierną prędkością, nie zważając na duży ruch pieszych oraz obowiązujące znaki. Nie reagował też na znaki dawane przez policjantów. Na łuku, wjechał do rowu i dachował.
 
 
   
Wczoraj po 22.00 policjanci patrolujący teren Żółkiewki zauważyli poloneza, którego kierujący nie respektował obowiązujących przepisów drogowych. Mężczyzna nie sygnalizował wykonywanych manewrów, poruszał się z nadmierną prędkością. Policjanci postanowili zatrzymać ten pojazd do kontroli. Kierujący zignorował dawane przez nich znaki, gwałtownie przyspieszył i ruszył w kierunku miejscowości Dąbie. Jadąc z dużą prędkością wyprzedzał kolejnych uczestników ruchu zjeżdżając aż na pobocze. Nie ustępował pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach. W  Dąbiu na łuku drogi kierujący polonezem stracił panowanie nad pojazdem, dachował  i zatrzymał się w rowie. Okazało się, że samochodem podróżowało jeszcze dwóch pasażerów. Policjanci wraz z przejeżdżającym akurat tamtędy ratownikiem medycznym natychmiast zaczęli udzielać pierwszej pomocy medycznej. Wezwano też pogotowie ratunkowe. Niestety jeden z pasażerów, 25-letni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Pozostali mężczyźni  - jeden z obrażeniami kręgosłupa, a drugi z ogólnymi potłuczeniami - trafili do szpitala. Obecnie policjanci ustalają, co było przyczyną ucieczki tych młodych mężczyzn.  Pobrano od nich krew do badań na zawartość alkoholu. Jak wynika z relacji świadków mogli oni znajdować się pod jego wpływem.
 
 
 
Łukowscy policjanci prowadzą śledztwo w sprawie wypadku, w którym zginął 29-letni Robert K. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do potrącenia lub przejechania pieszego doszło w niedzielę w godzinach popołudniowych na drodze gruntowej odchodzącej od ul. Żelechowskiej w Łukowie. Policjanci poszukują kierowcy, który zbiegł z miejsca wypadku nie udzielając ofierze pomocy.
 
W niedzielę wieczorem w Łukowie przy ul. Żelechowskiej wracający do domu mieszkaniec miasta zauważył leżącego na drodze gruntowej mężczyznę, który posiadał widoczne obrażenia ciała. O znalezisku powiadomił Pogotowie Ratunkowe
i Policję. Po przybyciu karetki lekarz stwierdził, że mężczyzna już nie żyje. Czynności przeprowadzone na miejscu zdarzenia przez policjantów pod nadzorem prokuratora wykazały, że 29-letni Robert K. został przejechany przez samochód. Kierowca tego nieustalonego dotychczas pojazdu odjechał z miejsca wypadku nie udzielając pomocy ofierze. Policjanci prowadzą działania zmierzające do ustalenia pojazdu oraz kierującej nim osoby, a także świadków zdarzenia.
Apelujemy, aby osoby posiadające informacje na temat zaistniałego wypadku skontaktowały się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Łukowie osobiście lub telefonicznie pod numerem 025-797-62-67 lub 997.
Powrót na górę strony