Aktualności

Radzyń Podl.: Zmyślił kradzież auta

Data publikacji 31.07.2008

Za kradzież i zawiadomienie Policji o niepopełnionym przestępstwie odpowie 24-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego, który zgłosił kradzież swojego auta. Jak się okazało kradzieży nie było, a rzekomo skradzione auto policjanci znaleźli w rowie. Jak ustalili, jego właściciel porzucił tam swój samochód po tym, jak uciekał nim po dokonanej wcześniej kradzieży kosiarki.

Za kradzież i zawiadomienie Policji o niepopełnionym przestępstwie odpowie 24-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego, który zgłosił kradzież swojego auta. Jak się okazało kradzieży nie było, a  rzekomo skradzione auto policjanci znaleźli w rowie. Jak ustalili, jego  właściciel porzucił tam swój samochód po tym, jak uciekał nim po dokonanej wcześniej kradzieży kosiarki.
 
           W poniedziałek dyżurny radzyńskiej komendy został telefonicznie powiadomiony o kradzieży samochodu marki Volkswagen Golf. Zgłaszającym był 24-letni mieszkaniec Czemiernik. Mężczyzna powiedział, że jego auto zostało skradzione  prawdopodobnie minionej nocy. Straty wycenił na około 5 tys. złotych.
 
Kiedy policjanci tego samego dnia pojechali do  miejsca zamieszkania zgłaszającego, okazało się że jest nietrzeźwy. Mężczyzna był tak pijany, że mówił bełkotliwie. Funkcjonariusze poprosili go, by zgłosił się na Policję następnego dnia, gdy wytrzeźwieje. Mimo to policjanci sprawdzili tego dnia pobliski teren.
 
Następnego dnia  24-latek zgłosił się na komendę składając  zawiadomienie o kradzieży.  Powiedział, że jego czerwony golf został kilka dni temu sprowadzony z za granicy. Nie zdążył się jeszcze nim nacieszyć. Samochód nie posiada jeszcze tablic rejestracyjnych. Tego samego dnia po południu policjanci odnaleźli „skradzionego” golfa.  Auto leżało w rowie  na terenie łąk na obrzeżach Radzynia Podlaskiego. Samochód nie nosił jednak żadnych śladów włamania.  Ponadto w  trakcie prowadzonych oględzin uwagę funkcjonariuszy przykuł duży przedmiot, który wystawał z za krzaków. Okazało się, że to kosiarka spalinowa.
 
 
Policjanci nabrali podejrzeń co autentyczności zgłoszenia. 24-latek został zatrzymany do wyjaśnienia. Przyznał się policjantom, że żadnej kradzieży nie było.  Okazało się, że w dniu zgłoszenia razem z 19-letnim znajomym jeździli golfem po ulicach Radzynia Podlaskiego. Przejeżdżając obok ul. Budowlanych zauważyli stojącą na dworze kosiarkę do trawy. Postanowili ją ukraść. Kiedy razem wkładali łup do bagażnika, zostali zauważeni przez mieszkańca bloku. Kiedy ten  zaczął krzyczeć  za złodziejami, ci wsiedli do auta i rzucili się do ucieczki. Uciekali tak szybko, że wpadli do rowu.
Skradzioną kosiarkę wyrzucili w krzaki a leżące w rowie auto zostawili. Odchodząc z miejsca kolizji odkręcili jeszcze tablice rejestracyjne.
 
 
24-letni Adam W. odpowie wkrótce za zawiadomienie Policji  o niepopełnionym przestępstwie oraz kradzież. Wczoraj policjanci zatrzymali jego 19-letniego wspólnika. Mężczyzna był nietrzeźwy. Dziś będzie przesłuchiwany. Mężczyznom może grozić kara do 5 lat więzienia.
Powrót na górę strony