Aktualności

Złodziejska wpadka na środku zalewu

Data publikacji 29.07.2008

Policjanci z Lublina zatrzymali dwóch nieletnich, którzy wspólnie z trzecim znajomym skradli łódkę z nad Zalewu Zembrzyckiego i wypłynęli nią na wodę. Łódź się przewróciła wyrzucając złodziei do wody. Jeden z nich z objawami podtopienia trafił do szpitala. Policja ustala trzeciego sprawcę.

Policjanci z Lublina zatrzymali dwóch nieletnich, którzy wspólnie z trzecim znajomym skradli łódkę z nad Zalewu Zembrzyckiego i wypłynęli nią na wodę. Łódź się przewróciła wyrzucając złodziei do wody. Jeden z nich z objawami podtopienia trafił do szpitala. Policja ustala trzeciego sprawcę.
 
           Policjanci pojechali nad Zalew Zemborzycki wczoraj około godziny 19.30, po zgłoszeniu o kradzieży jednej z łódek. Na miejscu czekał na nich właściciel skradzionego sprzętu, świadkowie zdarzenia oraz pogotowie, które zabierało do szpitala młodego mężczyznę.
Funkcjonariusze ustalili, że trzech, najprawdopodobniej nietrzeźwych nastolatków przecięło stalowe linki mocujące łódź do pomostu, a następnie wypłynęli nią na wodę. Ponadto z sąsiedniej łodzi wyrwali też przymocowane wiosła. W pewnym momencie łódka przewróciła się i sprawcy wpadli do zalewu. Jeden z nich został wyciągnięty przez świadków zdarzenia, a dwaj pozostali samodzielnie dopłynęli do brzegu. Jeden od razu uciekł w stronę przystanku autobusowego.
Świadkowie wezwali na miejsce pogotowie, które przewiozło do szpitala pozostałego na brzegu 16-latka mającego objawy podtopienia. Lekarz stwierdził, że jego stan nie zagraża życiu i że najprawdopodobniej znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych podobnie działających środków. Do badań pobrano mu krew.
Policjanci zatrzymali ujętego przez świadków trzeciego sprawcę – 15-letniego mieszkańca Lublina i przewieźli go na komisariat. Nastolatek odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Po czynnościach z komisariatu odebrała go matka.
           
          Nieletni za kradzież jednej łódki oraz uszkodzenie drugiej odpowiedzą przed Sądem Rodzinnym. Policjanci ustalają kim był ich trzeci kompan.
Powrót na górę strony