Aktualności

Chełm: Napad, którego nie było

Data publikacji 28.07.2008

Chełmscy policjanci zatrzymali sprawcę wczorajszego napadu na stację paliw w Wojsławicach. Okazał się nim sam pracownik stacji, który zgłosił napad. Policjanci znaleźli przy nim część skradzionych pieniędzy. Teraz 43-letni mężczyzna odpowie zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Chełmscy policjanci zatrzymali sprawcę wczorajszego napadu na stację paliw w Wojsławicach.  Okazał się nim sam pracownik stacji, który  zgłosił napad.  Policjanci znaleźli przy nim część skradzionych pieniędzy. Teraz 43-letni mężczyzna odpowie zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Grozi mu kara  do 3 lat więzienia.
 
          Do zgłoszenia doszło wczoraj przed godz.10.00. Z relacji pokrzywdzonego pracownika stacji wynikało, że pod budynek podjechał motocykl z dwoma mężczyznami.  Jeden z nich  wszedł do wnętrza punku obsługi.  Grożąc pracownikowi nożem zażądał wydania  pieniędzy. Kiedy napastnika nie zadowoliło wyciągnięte z szuflady 300 złotych, bandyta  zażądał otwarcia sejfu.  Po otrzymaniu około 10 tys. złotych sprawca kazał sprzedawcy zamknąć się w jednym z pomieszczeń. Napastnik z łupem w ręku wybiegł z budynku. Razem ze wspólnikiem odjechali  motocyklem.
 
Poszkodowany podał policjantom opis sprawcy: wiek od 20-25 lat, czerwony kask na głowie, czarna skórzana kurtka i dżinsowe spodnie.
 
Policjanci zaraz po otrzymaniu zgłoszenia zorganizowali blokady. Do poszukiwań napastników włączyli się także funkcjonariusze z ościennych powiatów. Użyto psa tropiącego. Jednocześnie do akcji przystąpili policjanci operacyjni, którzy sprawdzali wersje zdarzenia.
 
Kilka godzin później kryminalni ustalili sprawców napadu, a w zasadzie jednego sprawcę. Okazał się nim  rzekomy poszkodowany pracownik stacji. Policjanci znaleźli przy nim blisko 6 tysięcy złotych, które przywłaszczył. 43-latek przyznał się do winy. Okazało się, że wymyślił napad, gdyż musiał spłacić manko. Resztę pieniędzy która została mu po spłaceniu długów miał przeznaczyć na własne potrzeby.
 
           43-letni mieszkaniec gm. Rejowiec został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Wkrótce zostanie doprowadzony do krasnostawskiej prokuratury. Za zawiadomienie organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań grozi mu kara do 3 lat więzienia.  Niewykluczone, że odpowie także za przywłaszczenie pieniędzy.
Powrót na górę strony