Zamość: Odnalazł się sam
Załoga 100 policjantów, przewodników z psami tropiącymi, strażaków, żołnierzy i okolicznych mieszkańców szukało wczoraj 10-letniego chłopca, który zaginął podczas trwania akcji gaśniczej pożaru, jaki wybuchł w gospodarstwie jego babci.
Natychmiast zarządzono poszukiwania Patryka. Strażacy przeszukali pogorzelisko. Tam nie odnaleziono chłopca. Do poszukiwań zaangażowano około 100 policjantów, przewodników z psami tropiącymi, strażaków z okolicznych ochotniczych straży pożarnych i żołnierzy. W działaniach pomagali również mieszkańcy Wieprzca jak również załoga prywatnego samolotu i szybowców z
Aeroklubu Ziemi Zamojskiej. Na ślad chłopca jednak nie natrafiono.
Tuż po godzinie 22.00 dyżurny jednostki powiadomiony został, że chłopiec sam wrócił do domu babci. Był cały, zdrowy i mocno przestraszony. Jak twierdził przebywał w niedalekiej odległości od domu. Patrykiem zaopiekowali się rodzice. Dziś policjanci będą sprawdzać, gdzie faktycznie chłopiec przebywał i co robił.
Lato to czas wypoczynku i beztroski. To okres w którym choć na chwilę chcemy zapomnieć o zmartwieniach i kłopotach. Niestety w chwilach relaksu zdarza się nam zapomnieć również o czyhających na nas i nasze pociechy niebezpieczeństwach. Jeżeli czas urlopu i wakacji chcemy spędzić w beztroskiej atmosferze, pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpiecznego
wypoczynku oraz zainteresujmy się gdzie i z kim przebywa nasze dziecko. Chwila nieuwagi tak jak w przypadku może nas wiele kosztować. Na szczęście te poszukiwania miały swój optymistyczny finał.