Biała Podl.: "Fotogeniczny" złodziej
Data publikacji 08.05.2008
Zgubiło go zrobione kradzionym aparatem zdjęcie swojej twarzy...
Bialscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w busie okradł z aparatu cyfrowego śpiącego pasażera. Złodziejem okazał się 50-letni więzień zakładu karnego, który wtedy wracał z przepustki. W pamięci aparatu, który znaleźli w miejscu jego resocjalizacji policjanci, widniał zrobiony zaraz po kradzieży jego autoportret.
Pod koniec kwietnia do Komisariatu Policji w Wisznicach zgłosił się młody mieszkaniec Sławatycz. Mężczyzna twierdził, że został okradziony, gdy wracał do domu busem relacji Warszawa-Biała Podlaska. Jego zdaniem do kradzieży doszło wtedy, gdy się zdrzemnął. O tym, że ktoś mu skradł aparat cyfrowy zorientował się dopiero w domu rozpakowując podróżną torbę. Mężczyzna wycenił straty na około 400 złotych.
Już po kilku dniach od zgłoszenia policjanci ustalili złodzieja. Podejrzenia, że jest nim 50 letni więzień zakładu karnego okazały się jak najbardziej słuszne. Policjanci ustalili, że w dzień kradzieży to właśnie on wracał busem z udzielonej mu przez zakład karny przepustki. W miejscu jego obecnej resocjalizacji funkcjonariusze znaleźli skradziony aparat. 50-latek początkowo nie przyznawał się do winy. Zmienił zdanie, kiedy policjanci w pamięci „cyfrówki” znaleźli jego autoportret - zdjęcie, które złodziej zrobił sobie sam.
Policjanci ustalili, że 50-latek ma na swoim koncie 51 rejestracji kryminalnych. Pierwszy raz trafił do więzienia w latach siedemdziesiątych. Obecnie odbywa karę 8 lat pozbawienia wolności za kradzieże z włamaniem. Niedługo po raz kolejny stanie przed prokuratorem. Czeka go zarzut kradzieży, za które może utracić wolność na kolejne 5 lat.
Aparat w najbliższych daniach policjanci oddadzą poszkodowanemu.