Zamość: Wpadka "Kalafiora"
Poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Wolsztynie 38-latek wpadł pod szpitalem...
Wczoraj zamojscy policjanci zatrzymali poszukiwanego przez Sąd Rejonowy w Wolsztynie mężczyznę o pseudonimie "Kalafior". 38-latek wpadł w ręce stróżów prawa w chwilę po tym jak z zamojskiego szpitala ukradł telefon komórkowy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj na salę chorych oddziału pulmunologicznego zamojskiego szpitala wszedł mężczyzna. Zapytany przez jedną z hospitalizowanych o cel wizyty stwierdził, że przyszedł w odwiedziny do chorej kuzynki. Kobieta, którą chciał odwiedzić akurat spała. Zbudziła ją leżąca po sąsiedzku chora. Kiedy kobieta otworzyła oczy zdziwiła się widząc przy swoim łóżku nieznajomego. Mężczyzna zapytał gdzie jest ubikacja po czym pośpiesznie opuścił salę. Po jego wyjściu 62-letnia mieszkanka gm. Sitno stwierdziła brak telefonu komórkowego. O zdarzeniu powidomiła policję podając rysopis nieznajomego.
Policjanci zauważyli opisywanego mężczyznę przy sklepie w niedalekiej odległości od szpitala. Został zatrzymany. W ręku trzymał telefon komórkowy. Twierdził, że jest jego własnością. Telefon okazano pokrzywdzonej, a ta rozpoznała w nim swoją własność. Na wyświetlaczu telefonu widniało zdjęcie jej wnuczki. Złodziejem okazał się 38-latek bez stałego miejsca zamieszkania poszukiwany nakazem doprowadzenia przez Sąd Rejonowy w Wolsztynie. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w organizmie. Za kradzież grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.