Świdnik: Autem w latarnię
Data publikacji 03.03.2008
Żaden z czwórki pijanych podróżujących nie przyznaje się do kierowania...
Czterech mężczyzn w wieku od 28-45 lat trafiło wczoraj do policyjnego aresztu po tym, jak w niedzielną noc po pijanemu urządzili sobie przejażdżkę po Świdniku. Ich podróż zakończyła się na ulicznej latarni, którą staranowali. W konsekwencji ich auto wywróciło się na dach. Żaden z nich nie przyznaje się do prowadzenia pojazdu.
Zdarzenie miało miejsce wczoraj około godz. 22:00 na ulicy Racławickiej. Policjanci otrzymali informację, że volkswagen passat uderzył w słup latarni ulicznej. W wyniku zderzenia samochód „dachował”. Przypadkowi przechodnie będący w okolicy podjęli próbę ratowania podróżujących i postawili pojazd na boku. Kiedy na miejsce przybyli policjanci, z wnętrza samochodu wydobyli trzech mężczyzn. Aby wydostać ich z pojazdu konieczne było wybicie szyby. Jak się okazało czwarty z uczestników zdarzenia wydostał się wcześniej. W wyniku wypadku jeden z podróżujących doznał zadrapań twarzy.
Jak się okazało cała czwórka była pijana. Wynik badania wykazał, że mają oni od 2,5 do 3 promili alkoholu w organizmie. Lekarz nie stwierdził żadnych przeciwwskazań co do umieszczenia uczestników zdarzenia w policyjnym areszcie. Obecnie wszyscy czterej trzeźwieją w PDOZ świdnickiej komendy. Żaden z nich nie przyznaje się do prowadzenia pojazdu. Po wytrzeźwieniu podróżni zostaną przesłuchani.
Kierowca odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Kierowca odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności.