Biała Podl. Szczęśliwy finał poszukiwań.
Data publikacji 06.02.2008
Szybka interwencja policjantów i strażaków....
Poszukiwany przez bialskich policjantów oraz strażaków z OSP 46-letni mieszkaniec gm. Drelów został odnaleziony. Zgłoszenie o zaginięciu przyjął wczoraj po godz. 22:00 dyżurny Policji. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Po niespełna dwóch godzinach poszukiwań mężczyzna odnaleziony został w lesie 4 kilometry od miejsca zamieszkania. 46-latek ugrzązł w bagnie był prawie do pasa zanurzony w mule. Szybka interwencja policjantów i strażaków uratowała mu życie.
Wczoraj po godz. 22:00 dyżurny KP w Międzyrzecu Podlaskim przyjął zgłoszenie o zaginięciu 46-letniego mężczyzny. Informacje przekazał żona 46-latka. Z jej relacji wynikało, że około godz. 15:00 mąż wyszedł z domu zabierając ze sobą lornetkę. Mężczyzna nie powiedział, dokąd się wybiera i po co. Kobieta próbowała skontaktować się z nim, niestety wszelkie próby okazały się bezskuteczne. Natychmiast po zgłoszeniu zaginięcia rozpoczęto akcje poszukiwawczą. Policjanci i strażacy z 3 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej przeczesywali okolice. Do działań włączyli się także okoliczni mieszkańcy. W poszukiwaniach brał udział również przewodnik z psem tropiącym z OSP w Drelowie.
Około godz. 0:30 pies Bero wpadł na trop. Mężczyzna odnaleziony został w lesie około 4 kilometrów od miejsca zamieszkania. 46-latek ugrzązł w bagnie. Był prawie do pasa zanurzony w mule. Wychłodzony mężczyzna został przetransportowany do Szpitala Powiatowego w Międzyrzecu Podlaskim. Jego życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.