Aktualności

Lublin: Kolejni oszuści.

Data publikacji 01.02.2008

Policja apeluje o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi....

Wczoraj policjanci zostali powiadomieni o dwóch kolejnych przypadkach oszustów. 81-letnia mieszkanka Lublina dała ponad 10.000 zł mężczyźnie podającemu się za narzeczonego wnuczki. Inna 80-latka wpuściła do mieszkania mężczyzn podających się za pracowników administracji. Po ich wyjściu stwierdziła brak 1250zł.
 
 
81-letnia mieszkanka ul. Łopacińskiego w Lublinie zgłosiła wczoraj na IV Komisariacie Policji, że skradziono jej ponad 10.000 zł. Kobieta zeznała, że przed południem zadzwonił do niej mężczyzna podający się za narzeczonego wnuczki i poprosił o pożyczenie 12 tys. zł. Nie powiedział pokrzywdzonej, w jakim celu potrzebna jest mu taka kwota pieniędzy. Twierdził, że odda całą sumę w sobotę lub w niedzielę.
Ponieważ kobieta miała w domu jedynie 390zł, poszła do banku i wypłaciła całe swoje oszczędności – 10 tys. zł. Mężczyzna dzwonił do niej kilka razy – najpierw upewniał się czy pójdzie do banku, potem czy ma już pieniądze. Gdy 81-latka powiedziała, że wypłaciła gotówkę, „narzeczony wnuczki” stwierdził, że przyjedzie po pieniądze jego koleżanka. O umówionej godzinie pokrzywdzona przekazała pieniądze nieznajomej kobiecie, która zjawiła się przed jej blokiem.
Gdy z pracy wróciła córka 81-latki, ta opowiedziała jej o wydarzeniu. Dopiero wtedy zadzwoniły do wnuczki i wtedy okazało się, że starsza pani stała się ofiarą oszustów.    
Także wczoraj, 80-letnia mieszkanka Placu Zamkowego powiadomiła policjantów o kradzieży 1250 zł. Powiedziała, że godzinę wcześniej wpuściła do mieszkania dwóch mężczyzn, którzy podawali się za pracowników administracji. Poinformowali zgłaszającą, że planowana jest wymiana okien w budynku i muszą wykonać pomiary ram okiennych. Zapytali również kobietę gdzie trzyma odcinki renty, gdyż muszą wiedzieć, jakie ma dochody. Mężczyźni, dokonując „pomiarów” spędzili w mieszkaniu około 30 minut. Gdy wyszli, kobieta zauważyła, że skradli pieniądze.
 
Policja poszukuje sprawców i prosi o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi.
Zanim wpuścimy kogoś do naszego mieszkania sprawdźmy czy jest tym, za kogo się podaje. Zadzwońmy do instytucji, na którą się powołuje przypadkowy gość i zapytajmy czy kogoś do nas kierowali.
Powrót na górę strony