Lublin: Policja poszukuje oszustów.
Data publikacji 31.01.2008
Nie uwierzył kominiarzom, zaufał fałszywym pracownikom...
Kilka dni temu 68-letni mężczyzna obawiając się, że może paść ofiarą oszustów nie wpuścił do mieszkania kominiarzy. Wczoraj jednak nie podejrzewając niczego złego otworzył drzwi nieznajomym podającym się za pracowników administracji. Po ich wyjściu zauważył brak pieniędzy w kwocie 23 tysięcy złotych. Lubelska policja poszukuje oszustów i apeluje o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi.
Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem w miejscowości Zagrody gm. Garbów. 68-letni Mieczysław M. mieszka wraz ze swoją 88-letnią matką. To właśnie ona przyprowadziła wczoraj młodą, dwudziestoparoletnią kobietę, którą zauważyła na zewnątrz domu. Synowi przekazała, że pani przyszła z administracji na przegląd liczników poboru gazu i wody. Nieznajoma potwierdziła cel wizyty, informując jednocześnie, że za chwilę dołączy do niej kierownik administracji, który oceni także stan techniczny domu. Faktycznie, po kilku minutach zjawił się mężczyzna i wspólnie z kobietą zaczęli kontrolować pobór gazu. Gdy wszyscy przebywali w kuchni do domu weszła prawdopodobnie jeszcze jedna osoba. „Pracownicy administracji” poprosili 68-latka o obserwację liczników. Sami zaś, pod pretekstem sprawdzenia stanu technicznego domu, wyszli na zewnątrz. Gdy przez dłuższy czas nie wracali zaniepokojony gospodarz wyszedł z kuchni. Mężczyzna zauważył pootwierane w jednym z pokoi szafki w regale. W jednej z nich trzymał gotówkę w różnej walucie, na łączną sumę ponad 23 000 zł. Pieniądze zostały skradzione.
W tym samym czasie, tj. ok. godz. 10.30 do mieszkania przy ul. Sokolej w Lublinie zapukały dwie młode dziewczyny prosząc starszą właścicielkę o pożyczenie długopisu. W międzyczasie skradły jej z szafy 2000 zł.
Policja poszukuje sprawców i prosi o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi.
Apelujemy do wszystkich mieszkańców naszego województwa nie dajmy się oszukiwać. Zachowajmy rozwagę i ostrożność. Zanim wpuścimy kogoś do naszego mieszkania sprawdźmy czy jest tym, za kogo się podaje. Zadzwońmy do instytucji, na którą się powołuje i zapytajmy czy kogoś do nas kierowali. Jeżeli jesteśmy sami w domu a obawiamy się, że osoba stojąca za naszymi drzwiami jest oszustem poprośmy ją by przyszła później w tym czasie możemy sprawdzić czy faktycznie ktoś taki był do nas skierowany. Nie zostawiajmy otwartych drzwi.