Puławy: Wytropił go z okna
Data publikacji 30.01.2008
Tak zapamiętał nagranie monitoringu, ze z okna komendy wypatrzył poszukiwanego...
To, że stojąc przy oknie w komendzie też można wykryć sprawcę, przekonał się jeden z puławskich „kryminalnych”. Policjant, który od kilku dni przeglądał zapis monitoringu w celu ustalenia sprawcy kradzieży, nagle wypatrzył go z okna komendy. Od razu wybiegł z budynku i zatrzymał złodzieja.
Policjant Sekcji Kryminalnej od dwóch dni prowadził sprawę kradzieży kosmetyków w jednym ze sklepów na terenie galerii handlowej. Aspirant przeglądał także zapis sklepowego monitoringu, który zarejestrował złodzieja. Tak utrwalił sobie w pamięci obraz złodzieja kradnącego kosmetyki, że widząc idącego chodnikiem mężczyznę był niemal pewien, że odnalazł poszukiwanego. Najciekawsze jest to, że wypatrzył złodzieja z okna swojego pokoju.
Stojąc przy oknie i prowadząc telefoniczną rozmowę, policjant spojrzał na chwilę na chodnik przed komendą. Nagle jego wzrok przykuł mężczyzna. Był łudząco podobny do tego z przeglądanego nagrania monitoringu. Pasował idealnie: siwy kolor włosów, kształt czupryny, charakterystyczne białe buty sportowe i pikowana kurtka. Bez chwili namysłu razem z kolegą wybiegli z komendy. Kilkadziesiąt metrów dalej zatrzymali niczego nie spodziewającego się mężczyznę. Po doprowadzeniu go do komendy i podaniu powodu zatrzymania zaprezentowali zabezpieczone nagranie. 51 letni mieszkaniec powiatu puławskiego w obliczu takich dowodów od razu przyznał się do kradzieży. Został przesłuchany i dobrowolnie poddał się karze. Mężczyzna był w przeszłości karany za kradzieże, w sumie spędził w więzieniu prawie 13 lat.
Ten przypadek zadaje kłam twierdzeniu, że patrzenie z okna w trakcie pracy to nie praca.