Lublin: Czujni operacyjni z komisariatu
Data publikacji 28.08.2006
dzięki ich wyczuciu narkotyki nie trafią na rynek
Poszukiwali sprawców włamania do samochodów, a trafili na hurtownika od narkotyków. Dzięki nim kilka kilogramów narkotyków nie trafi na rynek.
Wczoraj po południu policjanci operacyjni z Komisariatu I Policji w Lublinie prowadzili na swoim terenie akcję przeciwko włamywaczom do samochodów i mieszkań. Obserwowali teren gdzie nie ma monitoringu i gdzie najczęściej do tego typu przestępstw dochodzi. To właśnie w centrum miasta m.in. dwóch detektywów obserwowało wszystko, co ich zdaniem mogło być podejrzane. W pewnym momencie zauważyli dwóch mężczyzn, którzy podejrzanie się zachowywali. W końcu, gdy ci spostrzegli się, że są obserwowani – wbiegli pośpiesznie w bramę jednej z posesji. Policjanci pobiegli za nimi. Stracili kontakt wzrokowy. Zamiast dwóch uciekinierów pojawił się inny mężczyzna, który wyraźnie był zdenerwowany, gdy zorientował się, że ma do czynienia z policjantami „po cywilnemu”. Twierdził, że nikogo nie widział i że tu nie mieszka. Wyraźnie zmieszany towarzystwem policjantów dawał wyraźne znaki, że chce ich jak najszybciej opuścić. To dodatkowo zaintrygowało policjantów. Postanowili przejrzeć, co posiada przy sobie i jaki jest jego cel wizyty w tym rejonie. Ustalili, że wyszedł on chwilę wcześniej z mieszkania z tej kamienicy.
Policjanci podejrzewając początkowo, że tam ukryli się przed chwilą zbiegli na ich widok mężczyźni trafili na... hurtownię narkotyków.
W wynajmowanych pomieszczeniach ujawnili duże ilości narkotyków oraz opakowań po narkotykach. Narkotyki były wszędzie szufladach, lodówce i w opakowaniach na podłodze.
Natychmiast informacja ta trafiła do dyżurnego. Na miejscu pojawił się specjalnie szkolony pies do tropienia narkotyków, który zaznaczył je w kilku miejscach. Teren zabezpieczono.
Ze względu na ilość i ewentualne rozmiary procederu sprawę natychmiast przejęli policjanci z Centralnego Biura Śledczego w Lublinie.
Według wstępnych szacunków zabezpieczono około 4 kg marihuany i około 1 kg amfetaminy. Zabezpieczono też tzw. mieszalniki i wagi, które służyły hurtownikowi do porcjowania narkotyków i jej dalszej dystrybucji.
Sprawa ma charakter rozwojowy i ze względu na dobro śledztwa nie możemy podać więcej informacji w tej sprawie.
Obaj policyjni detektywi od początku swojej kariery pracują w Komisariacie Policji w Lublinie. Dzięki temu nie tylko doskonale znają wszystkie zaułki w Centrum Lublina, ale też wszystkich, którzy mieszkają na tym terenie i weszli w konflikt z prawem. Starszy sierżant pracuje od 10 lat, a młodszy aspirant od lat 7. Niestety ze względu na charakter służby tylko takie dane możemy podać.
Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie – mł. insp. Janusz Guzik już podpisał rozkaz o wyróżnieniu policjantów.